Żyj pełnią życia, bez względu na to ile dano Ci czasu...
Choćby nie miało być jutra żyj jego pełnią...

4 lipiec 2011 13:26

Jak ten czas leci… Wiedziałam, że dawno nie dodawałam wpisu, ale kiedy minęły te dwa miesiące?

Majka po „świątecznej” infekcji bardzo długo dochodziła do siebie. Zapalenie gardła okazało się szkarlatyną, do tego doszły powikłania: bardzo powiększone migdałki, gigantyczne węzły chłonne, a następnie męczący, gęsty, zatokowy katar, który strasznie dał się naszej córci we znaki. Dokuczał w dzień i w nocy, w czasie posiłku Mała nie wiedziała czy oddychać czy jeść i pić (nos był „nieczynny”, oddychała buzią). Zrobiliśmy mnóstwo badań, wszystkie wyszły na szczęcie dobrze, ale Majeczka długo dochodziła do formy .

Obecnie mama i dzieci odpoczywają na wsi w Bieszczadach, tata dojeżdża do nas na weekendy. Młodzi mają się tu bardzo dobrze, o ile tylko pogoda dopisuje urzędują od rana do wieczora na świeżym powietrzu. Są też tego minusy: spadek masy ciała. Jedzą super, ale ponieważ wiecznie gdzieś biegną (Michałek nie potrafi chodzić, ten chłopak ciągle biega) i ciężko, fizycznie pracują , jak to na wsi bywa, waga zamiast rosnąć – spadła. Ponoć nie jest to powód do zmartwień, po pierwsze jak jest gorąco, nie chce się jeść, po drugie ciągły ruch również nie przyczynia się do wzrostu masy ciała. Przynajmniej u dzieci, bo jakoś tak mamie i tacie waga pokazuje te same cyfry, a jeśli już się zmieniają, to jest to raczej tendencja wzrostowa. Miejmy nadzieję, że w zimie wszystko nadrobią i obrosną nam troszeczkę w tłuszczyk.

Póki co dzieci plewią babci w ogródku, obrywają kwiatki, sprawdzają czy słonecznik rośnie, podlewają grządki,  grzebią się w błotku( bawią się przy tym doskonale, a mama jest cała chora i wyobraża sobie te „żywe kultury bakterii”, które się tam mnożą) i nie mogą się doczekać wyjazdu nad morze. Od ponad dwóch tygodni są już spakowani: Maja śpi z całą reklamówką strojów kąpielowych, w której ma jeszcze okulary przeciwsłoneczne, a Michałek przygotował sobie jedne kąpielówki, ale jego bagaż gdzieś się ostatnio zawieruszył.

04.07.2011. 16:36

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

: