Żyj pełnią życia, bez względu na to ile dano Ci czasu...
Choćby nie miało być jutra żyj jego pełnią...

28 kwiecień 2011 21:50

Straszne były te święta…

W Wielki Czwartek i Piątek Majeczka wymiotowała i była potwornie marudna. W sobotę dostała wysypki na całym ciele, a w nocy z soboty na niedzielę zaczęła gorączkować i bardzo bolało ją gardełko. W pierwszy dzień świąt zamiast usiąść do śniadania wielkanocnego wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na dyżur pediatryczny. Diagnoza: zapalenie gardła, prawdopodobnie infekcja wirusowa (mamę gardło boli już drugi tydzień), aczkolwiek niepokoję się bo w nocy bardzo ropieją jej oczka, a to oznaka infekcji bakteryjnejL…a bakterii bardzo się boimy… Do tego w poniedziałek wieczorem i w nocy z poniedziałku na wtorek  Mała miała duszności i zaczęła kaszleć. Wczoraj rano pobiegłyśmy do naszej pani doktor w rejonie i faktycznie potwierdził się lekki skurcz oskrzeli. Mamy extra inhalacje, antybiotyk i nadzieję, że wkrótce ta dziwna infekcja minie.

A przed nami długi weekend majowy J

Życzymy Wszystkim dużo słońca, spokoju, chwili wytchnienia…

28.04.2011. 16:35

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

: