Żyj pełnią życia, bez względu na to ile dano Ci czasu...
Choćby nie miało być jutra żyj jego pełnią...

18 luty 2013

Tegoroczne ferie zaczęliśmy pod znakiem kataru. Maciek od kilku miesięcy  podobnie jak Maja ma problemy z przerośniętymi migdałami i  właściwie jest non stop zakatarzony, mniejszy albo większy, ale permanentny katar chłopa męczy. Tym razem katar rozsiał się po domu i Maja z Michałkiem się nim zarazili. Od dłuższego czasu mieliśmy zaplanowany wyjazd w okolice Kłodzka na narty. Stwierdziwszy, że niewielki katar to nie choroba, spakowaliśmy torby i ruszyliśmy na zimowe wojaże… Niestety po trzech dniach szusowania po śniegu Maja wstała rano mocno podejrzana. Katar się nasilił, gardło boli, migdały gigantyczne i jeszcze do tego stan podgorączkowy. Na szczęście Miśkowi katar przechodzi. A było tak fajnie…


Obecnie chłopcy żegnają się ze stokiem, Majeczka leży na sofie, a ja znowu pakuję torby. Dziś wieczorkiem wracamy do domu. Szkoda bo to był pierwszy sezon jazdy na nartach dla Mai i Misia i całkiem fajnie im szło…
A apropos przerośniętych migdałów, to Maja jest po badaniu polisomnograficznym (badanie snu) w Rabce i na całe szczęście nie ma istotnych zaburzeń oddychania, tak więc nie musimy migdałków wycinać.


Martwiliśmy się bardzo, bo nie chcieliśmy żeby Maja straciła tak ważną ochronę już chorych płuc.  Następne, kontrolne badanie za rok. Ale jak pojawia się katar, Mała stęka i sapie i strasznie się męczy. Nasza dzielna dziewczynka, Michałek również czyszczą nosek i zatoki przy użyciu butelki Sinus Rinse, tym razem Majeczce to chyba nie wystarczy :(


Na zakończenie tego wpisu chcieliśmy Was prosić jak co roku o przekazanie 1% podatku na leczenie i rehabilitację Mai i Michałka. Z pieniędzy zgromadzonych z odpisów z 1% pokrywamy koszty zakupu niezbędnych leków, odżywek, witamin, suplementów diety oraz sprzętu rehabilitacyjnego np. wiecznie psujących się nam sprężarek (a są ponoć przystosowane do ciągłej pracy na oddziałach szpitalnych, hm… ), nebulizatorów. Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni za każdy 1%, który przekazujecie na subkonto Mai i Michałka założone w Polskim Towarzystwie Walki z Mukowiscydozą. Dziękujemy, że pamiętacie i myślicie o naszych Dzieciach.

18.02.2013. 14:59

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

: