Żyj pełnią życia, bez względu na to ile dano Ci czasu...
Choćby nie miało być jutra żyj jego pełnią...

14 luty 2011 19:29

 „-Maja, kochasz Misia?

- Kocham bardzo, z całego serduszka…”

Taką rozmowę słyszy mama pichcąc obiadek w kuchni. Nasze bliźniaki, choć dwujajowe są bardzo ze sobą związane. Prawdopodobnie dlatego, że spędzają  ze sobą 100% czasu. Tak silnej więzi nie ma między młodymi, a naszym starszakiem Maciusiem. Owszem kochają się , bawią się razem i biją równieżJ, ale to co jest między Majką, a Michałkiem jest szczególne . Jak Maja była na dwutygodniowym przeleczeniu w czerwcu  w ubiegłym roku, baaardzo się za sobą stęsknili. A co by było teraz, kiedy przytrafiłaby się im taka rozłąka?  Miejmy nadzieję, że im się to na razie nie przytrafi…

W sobotę byliśmy u Doktorka (jak to mówią Maja z Misiem). Dali się zbadać bez marudzenia, pozwolili się porządnie  osłuchać, zajrzeć do uszu i noska…wymazy sami bierzemy rano na czczo w domku i zawozimy Doktorowi Pogorzelskiemu. Na oko i ucho wszystko jest dobrze. Maja niestety straciła na wadze po ostatnim zapaleniu dróg moczowych, ale mamy nadzieję, że się dziewczyna zbierze i nadrobi to szybko. W czwartek będę dzwonić do Rabki po wyniki z wymazów. Ten telefon zawsze kosztuje bardzo dużo nerwów, serce podchodzi do gardła, jakby to coś miało zmienić. Wiem, że powinnam podchodzić do tego spokojniej bo moje myślenie i stres niczego nie zmienią, a  jednak….

14.02.2011. 16:34

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

: