Żyj pełnią życia, bez względu na to ile dano Ci czasu...
Choćby nie miało być jutra żyj jego pełnią...

11 styczeń 2010 21:20

Serdecznie witamy w Nowym Roku i życzymy Wszystkim wszelkiej pomyślności.

Maja i Michaś wkroczyli w rok 2010 w dobrej formie i bardzo byśmy chcieli, aby zdrówko dopisywało im przez najbliższe miesiące tak jak w pierwszych dniach tego roku. To takie nasze ciche życzenie-marzenie.

Maluchy rosną, łobuzują, a co dwie głowy to nie jedna... Tak, więc psotom nie ma końca. Zabawki wysypują się z pokoików, ale kto by się nimi bawił? Nie ma jak kable, gniazdka, ładowarki, garnki i wszystko inne, czym się bawić nie powinno. Oczywiście obtłukują się również jak to zwykle bywa wśród rodzeństwa. Michaś nie pozostaje Majeczce dłużny (jeszcze nie tak dawno tylko ona go biła i gryzła), wszystkie chwyty dozwolone, a do tego kłócą się w swoim nam bliżej niezrozumiałym języku. W tym też języku czasami prowadzą dyskusje i co ciekawe, z naszych obserwacji wynika, że się doskonale rozumieją. Bardzo bywają zabawni momentami. I są tacy różni...Fizycznie nie są do siebie podobni, a naturki też mają różne. Maja to mała histeryczka. Nie można jej zwrócić uwagi, a nie daj Boże krzyknąć na nią. Płacze na zawołanie i to jak. Mogłaby stanąć w szranki z Justyną Steczkowską, głos ma chyba pięciooktawowy. Jest ostrożna i nieufna. Michał to huraoptymista, zawsze zadowolony, nie chodzi tylko biega, wiecznie ma guzy na czole lub jakieś zadrapania.

Bliźniaki na początku roku zakończyły leczenie wziewnym antybiotykiem (Promixin). 18. stycznia jedziemy do Rabki na bronchoskopię. Troszkę się boimy, nie samego badania tylko tego, co wyhodujemy z treści oskrzelowej. ŻEBY TYLKO BYŁO OK

11.01.2010. 16:21

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

: