Żyj pełnią życia, bez względu na to ile dano Ci czasu...
Choćby nie miało być jutra żyj jego pełnią...

03.03.2014

Jakoś tak od listopada wiecznie się nas coś czepia. A to bolące gardła i katary jesienne, później trwające chyba dwa miesiące ataki nocnego kaszlu u Mai (w badaniach wszystko w porządku, a dziecko kaszle i kaszle), a to Michałka brzuszek bolał i kiedy już myśleliśmy, że w końcu wyszliśmy na prostą, to zatoki naszych dzieci i rodziców również zaczęły obficie produkować „żywe kultury bakterii” :(. Dziś przed południem dostałam z przedszkola telefon: Majeczka popłakuje, uszko ją boli. Niech już skończy się ta „niby zima” i słonko zacznie grzać bo w naszym domu jakoś tak często ostatnio słychać: tu mnie boli, tam mam ból. Oczywiście były też przyjemne chwile, mianowicie udało nam się troszkę pojeździć na nartach, a Maja i Michaś mimo dużej absencji bawili się na balu karnawałowym w przedszkolu.

Kapitan Hak i Dzwoneczek :)

Narciarze ...

Drodzy Darczyńcy pamiętajcie o nas i w tym roku. Dziękujemy za każdy 1%, który przekazujecie na leczenie i rehabilitację naszych dzieci. Stokrotne dzięki.

 

03.03.2014. 21:50

Komentarz

Ten temat nie został jeszcze skomentowany

Dodaj komentarz

Wypełnij formularz, pola z gwiazdką muszą zostać wypełnione!

:

:

: